Koszalińska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 43-letniej Bogumiły I., która pochodziła z Gdańska a od ostatnich dwóch lat mieszkała w Koszalinie. 

 

Ciało kobiety przypadkowy przechodzeń zobaczył w środę, 3 maja rano. Niezwłocznie na miejsce zdarzenia wezwano pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon kobiety. Jej ciało znajdowało się w Dzierżęcince obok tzw. “mostu miłości” tuż przy Filharmonii Koszalińskiej. Przez kilka dni policjanci apelowali za pośrednictwem mediów o informacje w sprawie tożsamości denatki. Po publikacjach m.in. na łamach KoszalinInfo.pl udało się ustalić, że ciało należało właśnie do Bogumiły I. z Gdańska, która przez ostatnie dwa lata zamieszkiwała w Koszalinie. Tutaj również pracowała. W ostatnią sobotę w Koszalinie pojawiły się siostry denatki, które rozpoznały ciało.

 

Prokurator zlecił wykonanie specjalistycznej sekcji zwłok 42-latki. Przyczyny śmierci nie są znane. Śledczy nie wykluczają, że kobieta jest ofiarą rozboju. W chwili znalezienia ciała nie zabezpieczono torebki.

 

Wstępne wyniki sekcji zwłok niebawem poznamy, na te oficjalne trzeba będzie jednak kilka tygodni poczekać. Koszalińscy policjanci prowadzą intensywne działania mające na celu odtworzenie ostatnich godzin życia 42-latki oraz ustalenie okoliczności jej śmierci.