“Ukradli mi bmw!” – takie zgłoszenie otrzymał dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu. Policjanci szybko odnaleźli pojazd i rozwikłali zagadkę jego zaginięcia. Właścicielka samochodu, która wywołała niepotrzebne czynności policyjne, poniosła konsekwencje za swoje roztargnienie.

W rozmowie ze zdenerwowaną właścicielką ustalili, że poprzedniego wieczoru zaparkowała BMW przy ulicy Wybrzeże Władysława IV. Wszystkie patrole na terenie miasta poszukiwały samochodu. Ponadto stróże prawa ustalali w pobliskich obiektach kamery rejestrujące, aby móc odtworzyć okoliczności kradzieży.

Dzięki wnikliwej analizie zapisu monitoringu jednej z kamer, policjanci szybko rozwikłali zagadkę zniknięcia osobówki. Okazało się, że zgłaszająca poprzedniego wieczoru wsiadła do pojazdu z trzema innymi osobami, po czym odjechała.

Poszukiwania i penetracja ulic miasta przyniosły oczekiwany rezultat – policjanci odnaleźli samochód zaparkowany na głównej ulicy przy promenadzie. Pojazd był zamknięty, nie posiadał żadnych uszkodzeń.

Gdy na miejsce odnalezienia BMW wezwano zgłaszającą celem przekazania “zguby”, kobieta przypomniała sobie wtedy, że w nocy jeździła po mieście ze znajomymi.

Za wywołanie fałszywego alarmu, 29-letnia świnoujścianka została ukarana mandatem karnym.

Zgłoszenie na Policję niepopełnionego przestępstwa może również rodzić poważne konsekwencje, w tym nawet odpowiedzialność karną. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń osoba, która chcąc wywołać niepotrzebną czynność, zgłasza Policji fałszywy alarm bądź zawiadamia ją o popełnieniu wykroczenia, przestępstwa podlega karze aresztu od 5 do 30 dni, karze ograniczenia wolności lub karze grzywny do 1500 zł.