Wilki Morskie cały czas walczą o miejsce w fazie play off. W ostatnim pojedynku we własnej hali szczecinianie pokonali Polfarmex Kutno 69:64.

Polfarmex zanotował rewelacyjny początek spotkania – po dwóch trójkach Jarosława Zyskowskiego było już 10:0! Dopiero później dzięki rzutom Russella Robinsona i Urosa Nikolicia gospodarzom udało się zmniejszyć straty do czterech punktów. Trafienia Bartłomieja Wołoszyna ustawiły wynik pierwszej kwarty na 20:13. W drugiej części meczu King Wilki Morskie walczył o odrabianie strat. Było to możliwe dzięki lepszej defensywie oraz poprawionej skuteczności Łukasza Majewskiego i Pawła Kikowskiego. Dzięki rzutowi tego ostatniego szczecinianie po pierwszej połowie przegrywali już tylko dwoma punktami.

Trzecia kwarta była bardzo wyrównana i nawet gdy po trójce Jarosława Zyskowskiego Polfarmex wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie, to za chwilę straty odrabiali Brandon Brown, Łukasz Majewski i Paweł Kikowski. Kutnianie po 30 minutach rywalizacji utrzymywali jednak dwupunktową przewagę. W ostatniej kwarcie gospodarze co chwilę starali się zbliżać do rywali. W pewnym momencie zdobyli siedem punktów z rzędu i po trafieniu Robinsona zdobyli czteropunktowe prowadzenie. Polfarmex miał minutę na odpowiedź, ale tylko Zyskowski potrafił trafić trójkę. Za to w King Wilkach Morskich skuteczny był C.J. Aiken i to dzięki niemu zespół trenera Marka Łukomskiego cieszył się z wygranej 69:64.

Najlepszym strzelcem w zespole gospodarzy był Frank Gaines z 12 punktami i siedmioma zbiórkami. 11 punktów i cztery asysty dołożył Russell Robinson. Bartłomiej Wołoszyn rzucił dla Polfarmexu 18 punktów.