Pogoń wygrała w Gliwicach 2:1. Losy meczu rozstrzygnął Sebastian Rudol. Obrońca w doliczonym czasie gry zapewnił komplet punktów Pogoni strzałem głową.

Portowcy po porażce z Wisłą pojechali do Gliwic, by się zrehabilitować i wygrać. Wraz z nimi w autokarze znalazł się Dariusz Formella, najnowszy nabytek Pogoni. Skrzydłowy mecz z Piastem rozpoczął na ławce. Podobie jak Rafał Murawski i Adam Frączczak, który wrócił do składu po urazie.

Obrona Piasta poważne ostrzeżenie dostała w 5. minucie. Dawid Kort zagrał prostopadłą piłkę do Łukasza Zwolińskiego. Wydawało się, że obrońca Piasta przejmie piłkę, ale Zwoliński przepchnął się i zmusił do interwencji Jakuba Szmatułę.  Bramkarz zderzył się z napastnikiem. Kilka minut później znowu ta dwójka nie chciała odpuścić i golkiper Piasta był opatrywany.

W 24. minucie gospodarze byli bliscy gola. Konstantin Vassiljev zagrał do Karol Angielskiego. Napastnik Piasta źle przyjął piłkę, ale oddał strzał. Łukasz Załuska odbił piłkę, ale dobitka Macieja Jankowskiego zatrzymała się na obrońcy Pogoni.

Zwoliński mógł zaskoczyć Szmatułę wolejem w 50. minucie. Strzał z 25. metrów zmierzał w okienko, ale był zbyt lekki, żeby zaskoczyć bramkarza. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Vassiljeva. Estończyk próbował zmieścić piłkę przy słupku i niewiele się pomylił.

Dariusz Formella pojawił się na boisku w 56. minucie. Już po chwili był bliski debiutanckiego trafienia. Po technicznym uderzeniu piłka przeleciała obok bramki. Kwadrans później akcję przeprowadzili rezerwowi. Adam Frączczak dośrodkował do Formelli, ale ten nieczysto trafił w piłkę.

Formella za trzecim razem pokonał Szmatułę. Skrzydłowy w tempo wyszedł do podania Korta, wpadł w pole karne i pewnym strzał dał prowadzenie Pogoni. Po dwóch minutach znowu był remis. Rzut wolny z narożnika boiska wykonywał Adam Mójta. Obrońca idealnie zagrał do Michala Papadopulosa, a Czech głową skierował futbolówkę do bramki. Po chwili Martin Bukata minimalnie przestrzelił przy uderzeniu z linii pola karnego.

Formella świetnie wprowadził się do drużyny. W 90. minucie powtórzył bramkową akcję, ale Szmatuła odbił strzał. Portowcy nie odpuszczali do końca. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu Adama Gyurcsó, Sebastian Rudol główką pokonał Szmatułę i to Pogoń mogła cieszyć się z kompletu punktów.