Triumfator rozgrywek Pucharu Polski i aktualny wicelider tabeli Tauron Basket Ligi nie dał rady King Wilkom Morskim Szczecin, które w fantastycznym stylu wygrały 98:84! 

Pierwsza punkty dla szczecińskiego zespołu zdobył Ovidijus Galdikas. Po chwili trójkę dorzucił Paweł Leończyk i King Wilki prowadziły 5:4. Tym samym odpowiedział Harris i Rosa Radom wysunęła się na pierwsze prowadzenie 7:5. Jak się później okazało było to ostatnie prowadzenie w tym meczu. King Wilki Morskie Szczecin były świetnie dysponowane rzutowo. Najpierw swoją trójkę trafił kapitan, Łukasz Majewski. Kolejne dorzucili Russell Robinson i Frank Gaines. W tej części meczu świetnie spisywał się też C.J Aiken, który razem z Robinsonem popisał się efektowną akcją pod koszem Rosy. Amerykanin wpakował piłkę do kosza, po fenomenalnym podaniu Russella. Pierwszą ćwiartkę zakończył celny rzut za dwa punkty Pawła Kikowskiego. King Wilki prowadziły 28:15, a szczecińscy kibice przecierali oczy ze zdumienia. Świetna obrona i zabójczy atak sprawiły, że podopieczni trenera Łukomskiego grali coraz pewniej. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem 55:39. Rzutem równo z syreną popisał się Michał Nowakowski.

Po powrocie na parkiet King Wilki Morskie zanotowały drobny przestój. Rosa zdołała zniwelować przewagę do 11 oczek. Jednak trafienie Łukasza Majewskiego dało oddech i pozwoliło na powrót do swojego rytmu. Radomianie próbowali jeszcze odgryźć się King Wilkom, ale wtedy akcją 3+1 popisał się Frank Gaines. Od tego momentu przewaga szczecinian ponownie rosła. Skuteczna penetracja Brandona Browna sprawiła, że po trzydziestu minutach gry King Wilki prowadziły 76:56 i zwycięstwo było już na wyciągnięcie ręki.

W czwartej ćwiartce dobrze pod koszem rywala radził sobie Paweł Leończyk. Ten podkoszowy gracz King Wilków wykorzystywał swoje warunki fizycznie i dobrze punktował. Rosa po raz kolejny zaatakowała z nadzieją na odrobienie strat. Po raz kolejny jednak została skarcona celną trójką. Tym razem katem okazał się Paweł Kikowski, który trafił z „kąta zerowego”. Od tego momentu jasne było to, że King Wilki Morskie Szczecin meczu z Rosą Radom nie przegrają.

Szczecinianie po raz kolejny pokazali swój potencjał. Zachwycali grą w ataku, ale fundamentem środowej wygranej była defensywa. King Wilki Morskie Szczecin wygrały z Rosą Radom 98:84. Ogromne brawa należą się szczecińskiemu zespołowi za to, że w meczu z wiceliderem potrafił stworzyć monolit. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa.

King Wilki Morskie Szczecin – Rosa Radom 98:84 (28:15, 27:24, 21:17, 22:28)

King Wilki Morskie: Gaines 22, Majewski 15, Leończyk 11, Aiken 10 (10 zb), Brown 10, Nowakowski 10, Kikowski 9, Robinson 9, Galdikas 2, Garbacz 0, Nikolić 0, Majcherek 0.

Rosa: Zajcew 21, Witka 14, Jeszke 11, Sokołowski 10, Szymkiewicz 10, Harris 9, Thomas 5, Bonarek 4, Adams 0.