Szczecińscy policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci pary czterdziestolatków. Funkcjonariuszy wezwał rano sąsiad, którego zaniepokoiły otwarte drzwi mieszkania.
 

– W lokalu policjanci znaleźli ciała mężczyzny i kobiety – mówi Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – To nie jest małżeństwo. Są to osoby, które mieszkały razem. Sprawdzamy świadków i osoby, które mogły mieć jakikolwiek związek ze śmiercią tych osób.

Do tej pory postępowanie toczy się w sprawie. Sprawdzane są wszystkie możliwe okoliczności śmierci pary. – Nie wytypowano żadnych podejrzanych o dokonanie ewentualnego morderstwa – dodaje Gembala. – Na tym etapie nic mi nie wiadomo o rysopisie jednej konkretnej osoby.

Para mieszkała przy ulicy Santockiej ofiarami byli Wojciech W. († 40 l.) oraz jego nie dawno poznana partnerka. Wojciech W. mieszkał w bloku przy Santockiej od urodzenia, kiedy mężczyźnie zmarła matka popadł w złe towarzystwo. Był osobą bezrobotną
– Tu się schodziła cała patologia z okolicy ciągle pili i imprezowali już myślałem, że rok temu dojdzie do podobnej tragedii. Szczerze mówiąc nie byłem nawet zdziwiony, że coś się stało. Wiedziałem, że kiedyś się to zdarzy. Nieciekawe towarzystwo. Zajmowali się głównie piciem alkoholu. – mówi portalowi wzpnews.pl Janusz sąsiad denata.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w kręgu podejrzanych może być jedna z osób często odwiedzających Wojciecha W. A motyw zabójstwa jeszcze nie jest znany.