Koszykarze AZS-u Koszalin przegrali po zaciętej walce wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław 78:84. Zespół z Dolnego Śląska do zwycięstwa potrzebował dogrywki. Najskuteczniejszym graczem Wrocławia był Denis Ikovlev zdobywca 33 punktów, a po stronie akademików 26 punktów zdobył  Pachecek.

Spotkanie świetnie rozpoczęli gracze z Koszalina, którzy po trójkach Adama Pechacka i Piotra Dąbrowskiego prowadzili 6:0. Następnie gospodarze zaczęli odrabiać straty i po krótkim czasie to Śląsk prowadził 13:10. Trzy punktowe prowadzenie gospodarze utrzymali do końca pierwszej kwarty (20:17).

Drugą ćwiartkę doskonale rozpoczął Śląsk, który w pewnym momencie prowadził już 35:28. W kolejnych fragmentach świetnie zaczął grać zespół ze Środkowego Pomorza. Seria 11:1 wyprowadziła akademików na prowadzenie. Po 1 połowie było 39:38 dla AZS-u.

Po zmianie stron spotkanie było bardzo wyrównane i żadnej z drużyn nie udawało się odskoczyć na kilka punktów.  Częściej na minimalnym prowadzeniu byli zawodnicy trenera Kamila Sadowskiego, którzy mogli liczyć przede wszystkim na świetnego Adama Pechacka. Przed czwartą kwartą na tablicy widniał remis 59:59.

W ostatniej minucie po trafieniach Jarmakowicza i Ikovleva to Śląsk wygrywał 75:73. Do wyrównania doprowadził później A.J. Walton, w ostatniej akcji nie trafił Norbert Kulon, a to oznaczało dogrywkę.

W dodatkowym czasie gry goście nie byli zbyt skuteczni, a niezwykle ważne trójki trafiali Michał Jankowski oraz Francis Han. Ostatecznie Śląsk wygrał 84:78.