AZS Koszalin chciał w dobrym stylu zakończyć rozczarowujący sezon. Niestety przeszkodził mu w tym sąsiad zza miedzy ENERGA Czarni Słupsk, który wygrał 89:75. Akademików było stać jedynie na bardzo dobrą trzecią kwartę.

Od samego początku było widać, że dla AZS-u ten sezon już się skońćzył. Goście znakomicie weszli w spotkanie po trzech minutach prowadzili już 8:0. Niedługo później dzięki skuteczności A.J. Waltona i trafieniu Adama Pechacka to akademicy prowadzili. Prowadzenie koszalinian rozdrażniło “Pantery”, które już po 10 minutach prowadziły 27:19.

Kolejne dziesięć minut to pogrom w wykonaniu przyjezdnych. Słupszczanie w tej odsłonie rzucili 32 punkty, tracąc jedynie dziesięć. W zespole z województwa Pomorskiego wyróżniali się Demonte Harper, Jerel Bassingame czy Justin Jackson. Po 20 minutach było już 59:29 dla Słupska.

Po zmianie stron AZS grał znacznie lepiej. Dobra gra Pechacka, Waltona i Marcina Nowakowskiego pozwoliła zmniejszyć stratę do jedenastu punktów. Trzecią kwartę gospodarze wygrali różnicą dziewiętnastu punktów, co zapowiadało emocje do końca spotkania,

Jednak ostatnia odsłona to kontrola wyniku przez przyjezdnych. Ostatecznie AZS zakończył sezon porażką 75:89. Była to pierwsza porażka AZS-u w Hali Widowiskowo Sportowej w Koszalinie z ekipą ze Słupska. Poprzednie trzy konfrontacje kończyły się triumfami AZS-u.

Demonte Harper zakończył ten mecz z 27 punktami, sześcioma zbiórkami i trzema asystami. 17 punktów i 16 zbiórek dodał do tego Justin Jackson. Adam Pechacek zanotował dla AZS 18 punktów i pięć zbiórek.